Posts Tagged: absurd

Atmosfera przygniatającej schyłkowości

Bolesna wizja ideologiczna

Nienasycenie to jedna z powieści Stanisława Ignacego Witkiewicza, która zebrała najlepsze recenzje, nie tylko w kraju, ale też poza jego granicami. W dwóch rozdziałach – Przebudzeniu i Obłędzie – autor prowadzi nas przez antyutopijną wizję roku 2000, gdzie nie ma podziałów na świat Zachodu i Wschodu. Jest jedno państwo, zarządzane centralnie przez władze chińskie, które kontroluje swoich poddanych za pomocą pigułek, które utrzymują w ciele żołnierzy ducha propagandy. Komunizm nie bez powodu został przez Witkacego przedstawiony jako trucizna, sam, panicznie bojąc się wkroczenia Armii Czerwonej do Polski w 1939 roku ucieka z kraju i popełnia samobójstwo dzień po tym, kiedy dowiaduje się o wejściu Rosjan na teren II Rzeczpospolitej. Powieść ma zatem wymiar tragiczny, ponieważ zawarte w niej treści, a także losy samego autora, brutalnie splatają się z wizjami, które chciał odgonić. Ani w książce, ani w życiu nie było to możliwe.

Wielki Mistrz czy Wielki Szaleniec?

Odbiór powieści Witkacego jest skrajnie binarny – od nienawiści, prawdopodobnie kierowanej niezrozumieniem lub znużeniem formy, po ekstatyczną euforię i podziw. Ciężko wyciągnąć jednoznaczny wniosek, która z nich w książce przeważa, należy ją bowiem przefiltrować przez własną wrażliwość, a przede wszystkim poświęcić jej czas.

Przede wszystkim Nienasycenie to wizja nihilistyczna i katastrofalna (więcej: https://www.taniaksiazka.pl/nienasycenie-stanislaw-ignacy-witkiewicz-p-1276618.html), w aspekcie politycznym, społecznym oraz indywidualnym. Tytułowe nienasycenie bierze się z chęci władzy, demonicznego, wręcz obsesyjnego, ale też z braków w codziennym życiu. Stany emocjonalne, opisywane ulotnie, na podstawie analizy chwili wskazują, że jedynie sztuka mogłaby uratować te bolączki. Na nią nie ma jednak miejsca w świecie ogarniętym wojną, wtedy pozostaje czas wyłącznie na krótkie myśli i konkluzje, co prowadzi bohaterów z idealistycznych wyobrażeń do szybkich, wyuzdanych marzeń, często budzących wstręt w nich samych. Katastrofizm Witkacego przewiduje cywilizację, która dąży do upadku. Ślepe i tępe w zadaniach życie społeczne jest pozbawione głębszej refleksji, a przede wszystkim otaczającego go piękna.

Jak do tego doszło?

Witkacy nie podaje nam bezpośredniej przyczyny ułożenia świata w takim reżimowym formacie. Zaznacza, że odwrócenie się od przeżywania chwil i zwracania uwagi na piękno odwróciło uwagę ludzkości od prawdziwego problemu. Tego, że zamieniamy się w bezmyślne maszyny, pchane siłą ideologii, która nawet nie jest nam potrzebna. Autor bał się, że rozpleni się po Europie jak zaraza, zabierając ze sobą setki tysięcy istnień, doprowadzając do zburzenia ładu społecznego, którego z pewnością nie da się do końca odzyskać. Książkę napisał w 1927 roku. Już wtedy miał rację.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Polski Orwell. Antyutopia Witkacego

Uczulenie na przeciętność

Stanisław Ignacy Witkiewicz przez wiele lat szukał swojej artystycznej drogi, w różnych formach literackich i plastycznych. Ukojenie na dłużej odnalazł w filozofii, chociaż nie jest to dziedzina, w której był doceniany. Nienasycenie to powieść ważna z wielu względów – idealnie komasuje zdolności literackie Witkacego, posiada elementy nieznanych jeszcze szeroko badań psychoanalitycznych (freudyzmu) oraz w tajemniczy sposób przepowiada losy Polski podczas i po II wojnie światowej.

Młody artysta, na przekór ojcu zaciągnie się do armii radzieckiej, odsłuży kilka lat, ale przede wszystkim w 1917 roku będzie świadkiem rewolucji październikowej, która wywrze na nim tak wielkie wrażenie, że zmieni jego światopogląd. Z Rosji wróci zupełnie odmieniony, jako Witkacy, owładnięty wizją nadciągającego katastrofizmu z powodu społeczności, które zamieniają się w bezmyślne masy. W swoich książkach będzie trzymał się zdania, że świat odsuwa się od mądrości, sztuki i piękna (czyli w ogólnym rozrachunku od myślenia), stawiając na łatwiznę ideologii, która kierowana jest przez ludzi z niższych, nieobeznanych klas (również gorzej lub w ogóle nie wykształconych). Kompletnie nie mogąc zrozumieć chęci porzucania indywidualizmu wcielał się w powieściach w rolę proroka, który roztaczał przed czytelnikiem wizję antyutopijnego świata.

Rok 2000, jedna wielka masa

Witkacy intuicyjnie przeprowadza nas przez świat, w którym nie ma podziałów na państwa, w którym rządzi jeden przywódca – chiński naczelnik armii. Wschód i Zachód zostały dawno temu wchłonięte, obecnie każdy słucha się wodza i codziennie zjada tabletkę, dzięki której utrzymuje właściwy poziom propagandy we krwi. Nie musi się też niczym przejmować, a jego zmysły są otępione. Przerażającym jest, że nikt nie myśli, a wykonuje rozkazy. Unifikacja i zbydlęcenie codzienności jest normą, wymaganą i pożądaną przez wodza.

Powieść łączy na pozór chaotyczną akcję z głębokim dyskursem filozoficznym, odnoszącym się do polityki. Książka, pisana w 1927 roku przewiduje wiele wydarzeń następujących po niej lat, w tym inwazję Rosji na Polskę, której tak silnie bał się Witkacy. Z kart wyłania się również obraz ideologii totalitarnej, kontrolującej umysły słabszych, a potem całych mas, co przywidzi na myśl nazistowską III Rzeszę, a następnie Związek Radziecki, również po zakończeniu II wojny światowej. Co ważne, książkę powinniśmy rozpatrywać w kategoriach patriotyzmu autora, a nie jego niechęci do komunizmu. Wiadomość zalet sztuki i edukacji jest tu kluczem do odsunięcia nihilizmu. To troska o Polskę, która po 123 latach zaborów na nowo szuka miejsca wśród narodów świata. Położenie w Europie między dwoma mocarstwami nie działa na jej korzyść. Sytuacja należy więc do nas, obywateli. Witkacy konkluduje, że możemy się obronić bez rozlewu krwi, wystarczy zwrócić się do rozumu.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com